Sposób na przeżycie Wielkiego PostuOdprawianie Wielkiego Postu O. A. Mienia – recenzja ze strony Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego Pozycja, którą chciałbym tu zaprezentować jest niewielką książeczką, nieledwie broszurką. Jej treści nie można jednak mierzyć małymi rozmiarami. Jest to bowiem – w sensie praktyczno-duchowym – znakomite narzędzie mogące wskazać właściwy sposób przeżycia tego szczególnego okresu, jakim jest Wielki Post.
Książkę rozpoczyna świetny wstęp napisany przez Marka Kitę, który w bardzo ciekawy i plastyczny sposób przybliża polskiemu czytelnikowi postać o. Aleksandra Mienia. Ukazuje go na tle przemian zachodzących w rosyjskim prawosławiu w związku z koniecznością przetrwania w maksymalnie niekorzystnych warunkach państwa bolszewickiego. To właśnie tzw. Cerkiew katakumbowa, powstała jako wynik niezgody na oportunistyczną politykę Cerkwi oficjalnej, była, jak pisze autor wstępu, „duchową kolebką Aleksandra Mienia“ (s. 10).
Być może dla części czytelników nie jest to nic zaskakującego, ale dla mnie swojego rodzaju rewelacją był sam tytuł książki. Nie wiem na ile moja intuicja jest słuszna, ale wydaje mi się, że nasze rozumienie Wielkiego Postu obraca się głównie wokół kwestii wyrzeczenia, rozumianego w dodatku często jako ćwiczenie woli (słynne wielkopostne postanowienia). Poszczenie jest sprawą czysto indywidualną, a jednocześnie mocno powiązaną ze sferą moralności. O. Mień zaś pisze o „odprawianiu“ Wielkiego Postu, co mi przynajmniej od razu nasuwa skojarzenia liturgiczne. Post nie jest samotnie przeżywaną walką z jakąś swoją słabością (słabościami), z której możemy wyjść pełni dumy z tego, że udało nam się „wytrzymać“, albo pełni wstydu, że się nie udało. Post to szczególnego rodzaju pokutna liturgia, rytuał oczyszczenia, którego celem nie jest zwalczenie słabości, ale silniejsze przylgnięcie do Boga.
Odprawianie Wielkiego Postu jest zbiorem krótkich tekstów, podzielonym na cztery części. Pierwsza z nich, od której pochodzi tytuł całości, to zestaw ściśle praktycznych wskazówek czy też wytycznych pozwalających rzeczywiście zrytualizować czas Wielkiego Postu. Widoczny jest tu nacisk na to, iż celem podejmowanych działań (wyrzeczeń, regularnych modlitw, rozmyślań, odrzucenia wszystkich spraw życia codziennego, które mogą wprowadzać rozproszenie, itd.) jest wewnętrzne zjednoczenie człowieka i jego otwarcie na Boga. W podawanych przez o. Mienia wytycznych, jakkolwiek są one kierowane nie do mnichów, ale do ludzi żyjących w świecie, trudno nie zauważyć pewnej analogii do duchowej pragmatyki Filokalii, a także charakterystycznego dla duchowości prawosławnej rysu hezychastycznego. Co znaczące – i dotyczy to całości książki – jej oczywisty prawosławny kontekst nie czyni jej bezwartościową dla katolików.
W części drugiej, o. Mień, odnosząc się do liturgicznego (oczywiście prawosławnego) podziału tygodni Postu pokazuje w jaki sposob owa periodyzacja daje możliwość pogłębienia praktyki postnego rytuału.
Część trzecia, „Przygotowanie do spowiedzi“, to znów bardzo praktycznie potraktowana pomoc w rachunku sumienia, sformułowana w serię pytań do zadania samemu sobie. Paradoksalnie jednak, większość z nich nie ma zbyt wiele (jeśli w ogóle) wspólnego z tym, co zwykle kojarzy się ze słowem „grzech“. Przekraczają bowiem powierzchowny poziom popełniania czy nie popełniania grzechów, a skupia się na poziomie intencji, wewnętrznych dyspozycji, stanu serca. Dużo uwagi o. Mień poświęca kwestii wewnętrznych postaw kształtujących się wobec obiektywnych czynników zewnętrznych, takich jak środowisko społeczne, warunki życia, ideologie itp. Być może wynika to z faktu, iż pierwszorzędnymi adresatami jego książki byli ludzie zanurzeni ciągle w rzeczywistość sowieckiej Rosji.
Wreszcie czwarta część, „Niech wzniesie się modlitwa moja“, jest zestawem krótkich tekstów, pochodzących z homilii i wykładów o. Aleksandra, poświęconych różnym okresom, momentom czasowym i aspektom Wielkiego Postu. Znajdujemy tam więc teksty o skrusze, przebaczeniu, modlitwie św. Efrema (odmawianej w każdy dzień Postu, oprócz sobót i niedziel), o ciszy wewnętrznej (w kontekście postaci Grzegorza Palamasa, twórcy syntezy hezychastycznej, patronującego w prawosławiu drugiej niedzieli Wielkiego Postu), Krzyżu i nieobojętności. Całość kończy kilka modlitw ułożonych przez o. Mienia przy różnych okazjach.
Odprawianie Wielkiego Postu nie jest raczej książką do czytania od deski do deski. Tak czytana zostawia bowiem wrażenie niedosytu, zbiór tekstów z części czwartej wydaje się być przypadkowy, a całość nie do końca zborna. Jest to bowiem z jednej strony swojego rodzaju „poradnik“, a z drugiej raczej zestaw sugestii do dalszego poszukiwania, do refleksji nad własnym życiem. Ten ostatni aspekt jest szczególnie wyraźny. Dla o. Mienia Wielki Post jest przede wszystkim czasem podróży wgłąb, odnalezienia siebie i jako takiego oddania się Bogu. I do tego właśnie jego książka ma służyć.
Tomasz Dekert
O. Aleksander Mień, Odprawianie Wielkiego Postu, tłum. Paweł Przeciszewski, Esprit, Kraków 2009, s. 78. http://www.liturgia.dominikanie.pl/dokument.php?id=2205 |
Dla tych, którzy lubią czytać między wierszami (Joanna Kuhn, Wp.pl)Kolejny tom wspomnień Pagnola znowu jest książką raczej dla dorosłych, w których drzemie wewnętrzne dziecko, niż dla samych dzieci, bo jeśli nawet jedenastolatkowie wyedukowani na telewizyjnych serialach wiedzą wszystko i jeszcze trochę o zdradach małżeńskich, to jednak obsadzenie w takim scenariuszu własnych dziadków wydaje się dość ryzykowne… Miłośnikom fotografii w sepii i łobuzerskiego wdzięku Bezgrzesznych lat Makuszyńskiego, oraz wszystkim tym, którzy lubią czytać pomiędzy wierszami, kolejny tom przygód Marcelka serdecznie polecam. |
Zero fikcji Książkę polecam wszystkim czytelnikom którzy chociaż na chwilę chcą wrócić do czasów kiedy było się małym beztorskim dzieckiem i nie myślało się o niczym jak tylko o zabawie. Jest ciekawa, co nie znaczy, że nie ma minusów. Autor niektóre zwroty oraz imiona podaje w języku francuskim, co nie zawsze jest zrozumiałe, oraz akcja książki ciągnie się bardzo wolno, przez co szybko się nudzi i momentami staje się nie do zniesienia i marzy się, aby jak najszybciej dobrnąc do końca. Ale jest to książka, która na pewno mocno wyryje sobie miejsce w głowie i sercu czytelnika. Jest prawdziwa, zero fikcji. Jestem zadowolona, że skusiłam się na tę pozycję. I wam, drodzy czytelnicy, też ją polecam. |
Zabawne opowieści o zwyczajnych sprawachZa każdym razem, kiedy czytam kolejne powieści Marcela Pagnola jestem pod wrażeniem lekkości jego pióra. Potrafi zabawnie opowiadać o na ogól zwyczajnych rzeczach czy sprawach. Mimo momentów, które nieco mnie zniechęcały, a także przeciągającego się czasu czytania, cieszę się, że zdecydowałam się na przeczytanie tejże lektury. Francuskiego pisarza poznałam dzięki takim dziełom jak: Żona piekarza i Czas tajemnic. Jeżeli tylko mam możliwość, z chęcią czytam jego książki, gdyż bardzo podoba mi się jego styl i sposób pisania. Za każdym razem swojemu czytelnikowi gwarantuje moc przygód oraz dobrą zabawę. Można także przy jego utworach zmusić się do refleksji na tematy związane z problemami miłości albo więzów rodzinnych. W tym przypadku czuję, że lepiej poznałam autora, jego dzieciństwo, poglądy oraz odbieranie rzeczywistości. Nawet jako młody człowiek, wydaje się być dojrzały i ukierunkowany. Jednak, mimo to, w jego zachowaniu nie zabrakło dziecinności i dość dziwnych pomysłów. |
Współczesna baśń Juniper Berry i tajemnicze drzewo można porównać do współczesnej baśni. Jest trochę strachu, dreszczyk emocji i dziecko, którego położeniem się przejmiemy. Jest przyjaźń i tajemnica. Jednocześnie jest „prezent” – ukryta mądrość, którą powinien zauważyć każdy. Chociaż książka kierowana jest do młodszej grupy wiekowej to zapewniam, że wielu starszym by się ta lektura przydała i spodobała jednocześnie. |
Książka, która wzbudza chęć do zmianMogę schudnąć. Cała prawda o odchudzaniu to najlepszy poradnik z zakresu dobrego żywienia jaki dane było mi czytać. Autor cały czas dba o interakcję z czytelnikiem – odwołuje się do zdobytej we wcześniejszej lekturze wiedzy i poruszanych zagadnień, zwraca się bezpośrednio do niego, przekonuje o możliwości zrzucenia zbędnych kilogramów przez każdego bez względu na tzw. uwarunkowania genetyczne, dbao dobre nastawienie i stawia na budowanie wiary w siebie i chęci do zmian. Dodatkowy walor książki, to walor estetyczny – publikacja jest niesłychanie staranna, kolorowa. Najważniejsze zdania są wyróżnione, do tekstu dołączone są tabelki, zabawne rysunki, które umilają lekturę. Atutem jest także tabela kaloryczności najczęściej poszukiwanych produktów, zamieszczona na końcu publikacji. |
Konfrontacja z mitem rycerskościRandall wzięła to, co najbardziej magiczne w średniowieczu: niezwykły mit rycerskości z legendami o rycerzach mierzących się w turniejowych pojedynkach, walczących o zwycięstwa w wielkich bitwach, historie o namiętnych porywach serca trzymanych na wodzy dworskiego konwenansu, siłę, która przejawia się w męstwie i honorze, puściła nieco wodze fantazji i pozwoliła spotkać się amerykańskim studentom z trzynastowiecznymi postaciami, Janem bez Ziemi - bratem Ryszarda Lwie Serce, który odegrał rolę negatywnego bohatera w historii o Robin Hoodzie, uczestnikami krucjat, francuskimi i angielskimi rycerzami. |
Książka zmuszajaca do myśleniaAutor zmusza także czytelnika do myślenia, tej książki nie wystarczy przeczytać. Nad nią trzeba się zastanowić i najlepiej jeszcze wziąć sobie słowa Ojca Leona do serca. Znajdują się w niej także warte poznania cytaty Jana Pawła II. |
Wspaniałe połączenie dwóch światówHyperversum” jest wspaniałym połączeniem świata rzeczywistego ze średniowieczem. Nie sądziłam, że taki duet może tak dobrze, wręcz idealnie do siebie pasować. Z początku książka za bardzo mnie nie zaciekawiła, ale gdy bohaterowie natrafili na pierwsze kłopoty, czy raczej powinnam powiedzieć – gdy gra przestała być tylko grą – akcja zaczęła się rozkręcać, tym samym coraz bardziej zaciekawiać czytelnika. |
Kraina dziecięcych lat...Zwróciłam uwagę na okładkę. Początkowo myślałam, że ma głębsze znaczenie, że jest to kluczowe w książce Pagnola, lecz prędko przekonałam się, iż jedynie lekko nawiązuje do fabuły. Marcel, główny bohater, poznał bowiem dziewczynę, której pozwalał się traktować na równi ze zwierzęciem, a jednak był to smak tej pierwszej miłości. Miłość przecież nie baczy na wady drugiej osoby, toteż z taką chęcią przypatrywałam się poczynaniom chłopca, że doznałam dziwnego wrażenia, iż taka sytuacja mogła rozegrać się nie tylko na stronicach utworu, ale również w rzeczywistości. To sprawiło, że Czas tajemnic wertowałam z wzmożoną werwą tak, jakbym wracała do moich dziecięcych lat. |
Książka, która porusza serce Brnęłam przez dalsze strony powieści coraz szybciej i szybciej, pragnąc tylko dowiedzieć się, jak to wszystko się dalej potoczy i czy dzieci sobie poradzą. Każde kolejne zdanie wzbudzało we mnie coraz większe emocje, nie mogłam nawet na chwile się oderwać od czytania. I kiedy po kilku godzinach zamknęłam książkę, magiczny świat głównej bohaterki pozostał ze mną, nie mogąc nawet na moment opuścić moich myśli.
Minęło już sporo czasu, odkąd w takim tempie pochłonęłam powieść, jestem zachwycona, ze udało mi się trafić na książkę, która tak bardzo poruszyła moje serce. Razem z Juniper odbyłam podróż do tajemniczej krainy, wiernie trwałam u jej boku w chwilach zwątpienia, czy niebezpieczeństwa. Ta wyprawa na długo pozostanie w mojej pamięci. |
Godzina Szatana
o. Livio Fanzaga
Diego Manetti
O. Wiesław Szymona OP (tłum.)
Żywność, która leczy. Terapia żywieniowa św. Hildegardy z Bingen
dr Wighard Strehlow
Edyta Panek (tłum.)
Ulubiony bilbord Papieża. O Janie Pawle II i spotkaniach z Nim w Polsce opowiada o. Leon Knabit
Leon Knabit OSB
Czas tajemnic
Marcel Pagnol
Małgorzata Paszke (tłum.)
Juniper Berry i tajemnicze drzewo
Kozlowsky M.P.
Anna Papiernik (tłum.)

Tobiasz Wilk
Tobiasz Wilk - mgr inż. fizjologii żywienia człowieka i wielokrotnie nagradzany zawodnik kulturystyki (Uniwersytecki Mistrz Polski 2009 i Vice-Mistrz Polski 2010 w kategorii do 80kg)....
Od 20 do 22 kwietnia 2012 roku w Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim w Warszawie odbywały się XVIII Targi Wydawców Katolickich. Na tej wyjątkowej imprezie nie mogło zabraknąć naszego Wydawnictwa.
Język nie jest trudny, powiedziałabym nawet, że śmiesznie łatwy. Książka została napisana w taki sposób, że nawet osoby nie znające historii i kultury Rzymu czy Kartaginy bez problemu poradzą sobie z całkowitym zrozumieniem fabuły. Czytając „Africanusa” doszłam do wniosku, że może on być wspaniałym dodatkiem do uzupełnienia wiedzy na temat starożytności i to nie tylko z dziedziny wojskowości.
ul. Soroki 4/3,
30-389 Kraków,
biuro: ul. Zaporoska 3/8
30-389 Kraków
+48-12-262 35 51





















