Wydawnictwo Esprit
zapraszamy na zakupy!
trwa ładowanie...
Juniper Berry i tajemnicze drzewo
niedostępna

Nie ufaj drzewom (http://czytac-nie-czytac.blogspot.com)

Kocham drzewa. Stawiam je na równym poziomie wraz ze zwierzętami, a może i ciut wyżej. Tuż za ludźmi. Bo w drzewach jest więcej ludzkich cech niż w psie merdającym ogonem. Dla ludzi są przykładem. Można by od ich uczyć się stałości. Są żywe. Nie wierzycie? Idźcie do lasu i przytulcie drzewo. Poczujecie jak bije jego serce. Juniper Berry nie wyczuła w tajemniczym drzewie żadnego bicia serca. Było ono najbrzydszym drzewem z całego lasu i tylko prosiło się o ścięcie. Dimitri, pracujący u rodziców dziewczynki, pewnego razu chciał je ściąć, ale niestety ojciec Juniper surowo mu tego zabronił. Czemu? Co jest takiego niezwykłego w starym, brzydkim drzewie? Zapytajcie kruka, który przesiaduje na jego gałęziach… I znów mam zamiar śpiewać hymny pochwalne na cześć Espritu. Kochane wydawnictwo! Cenię je za to, co wydają. A wydają prawdziwe wartości. Ich książki można brać w ciemno, nieważne, o czym są, wystarczy, że jest na nich znaczek wydawnictwa Esprit – to stuprocentowa gwarancja tego, iż jest to dobra literatura. Przekonałam się o tym nie raz i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. „Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia był psem, a Juniper Berry – jedenastoletnią dziewczynką.” („Juniper Berry i tajemnicze drzewo”) Kiedyś życie Juniper było inne, kiedyś wszystko było inaczej. Kiedyś bawiła się wraz z rodzicami każdego wieczoru, kiedyś robili razem pizzę, kiedyś tata udawał zombie, kiedyś Juniper pisała scenariusze, a rodzice grali je na role. Kiedyś. Teraz jest inaczej. Na półce ojca stoją Oscary, o mamę biją się reżyserzy, rodzinna Berry mieszka w wielkim domu, Juniper ma wszystko czego chce, ale wolałaby mieć rodziców. A rodzice są zajęci, zapracowani, zapatrzeni w siebie. Nie mają czasu dla córki. Lecz czy to przez pracę? Tylko i wyłącznie przez sukces? Skoro są tak bardzo zajęci, czemu ojciec Juniper nie pozwolił ściąć drzewa? Niesamowita książka, czyta się piorunem. Nieco przypomina mi „Koralinę” Gaimana, co mnie osobiście bardzo cieszy. Nie ma kota, za to jest pies, który wygląda jak kot, są marzenia do spełnienia, są rodzice nie mające czasu dla córki i jest tajemnicze drzewo oraz kruk. Świetna pozycja dla młodzieży, tej starszej i młodszej. Delikatnie pokazuje czym jest kuszenie, co daje, a co zabiera. Pokazuje, czym są marzenia, marzenia nieprzemyślane, pełne dumy lub strachu. Niekiedy warto zastanowić się nad tym, o czym marzymy. Książka opowiada także o życiu tuż po spełnionym marzeniu, takim, które potrafi wyniszczyć i zamknąć oczy na to, co najważniejsze. Wspomina o życiu gwiazd i dziwnym zachowaniu fanów. A przede wszystkim opowiada nam o tym, że nie ma nic ważniejszego poza kochającą rodziną. Polecam. Na zimne, świąteczne wieczory i na letnie, pachnące poranki, na wiosenne herbatki i jesienne ciasteczka. Każda pora jest dobra, by sięgnąć po „Juniper Berry i tajemnicze drzewo”.
Wiktoria Korzeniewska
21.12.2011
Epikazapisz się do newslettera
facebook
esprit
Esprit Dystrybucja
ul. Przewóz 34
30-716 Kraków
 
tel. 12 267 05 69
tel. 12 264 37 09
tel. 12 264 37 19
Regulamin księgarni Ceny przesyłek Newsletter Kontakt