|
DZIAŁ: Beletrystyka/literatura faktu | |
Clive Staples LewisJadwiga Olędzka (tłum.)Madeleine L'Engle (wstęp)Douglas Gresham (wstęp)Smutek | |
|
Notka
Smutek C. S. Lewisa jest uznawany za najlepszą książkę dla ludzi przeżywających utratę bliskiej osoby, żałobę i cierpienie. Słynny pisarz, autor cyklu Opowieści z Narnii, napisał ją po śmierci ukochanej żony, Joy Gresham, która odeszła po dwóch i pół roku walki z rakiem. Smutek jest książką do bólu szczerą i poruszającą. Pisany w formie dziennika bez dat jest relacją z kolejnych tygodni po odejściu ukochanej kobiety, pożegnaniem z nią, opowieścią o wyobcowaniu w środowisku przyjaciół, przygotowaniem na własną śmierć, rozpaczliwą próbą zaakceptowania Boskich wyroków. Autor stawia czytelnika przed najważniejszymi pytaniami w życiu: konfrontuje go z cierpieniem po utracie ukochanej osoby, z doświadczeniem śmierci, zwątpieniem. Jest to jednocześnie książka, która unika prostych odpowiedzi i potrafi w nadzwyczajny, empatyczny sposób przeżywać smutek i żałobę wraz z czytelnikiem. Nie popada w banały, lecz subtelnie kieruje w stronę nadziei i pocieszenia. Na podstawie książki i wydarzeń z życia Lewisa, które ją zainspirowały, powstał wzruszający, wielokrotnie nagradzany film Richarda Attenborough Cienista dolina z Anthonym Hopkinsem i Debrą Winger. Trudno o cierpliwość w stosunku do ludzi, którzy mówią: Śmierci nie ma albo Śmierć nie ma znaczenia. Śmierć istnieje. I jakakolwiek by była, ma znaczenie. Wszystko, co się wydarza ma jakieś następstwa, i zarówno to, jak i te następstwa to rzeczy nieodwracalne i nieodwołalne. Tak samo można by powiedzieć, że nie mają znaczenia narodziny. Podnoszę wzrok i patrzę w nocne niebo. Clive Staples Lewis, Smutek
Smutek jest niezwykłą książką. Jej siła zniewala czytelnika, nie pozwala się oderwać, nie daje się zlekceważyć. Smutek to także dyskusja z Bogiem – Lewis podejmuje temat sprzeczności pomiędzy miłosiernym, opiekuńczym Bogiem, a niedoskonałym, przepełnionym bólem światem. Stara się pogodzić cierpienie (także cierpienie Chrystusa) z Boską dobrocią, nie zgadza się jednak na łatwe kompromisy. Odpowiedź nie przekreśla bólu, nie podważa istoty pytań – świat, w którym żyjemy jest światem sprzeczności. Prześlij tę publikację do:
Recenzje Recenzja "Smutku" - CharakterySmutek C.S. Lewisa, autora znakomitych Opowieści z Narnii, napisany po śmierci zmarłej na raka żony, to przede wszystkim opowieść o stracie, o rozstawaniu się z najbliższą, ukochaną osobą i zmaganiu z niemożliwym do opisania bólem niemożności rozstania – gdy najmniejszy skrawek świata, nawet własne, „żywe” ciało przypomina o istnieniu, a raczej nieistnieniu tej osoby („Jest jedno miejsce, gdzie nieobecność H. odczuwam najbardziej dotkliwie, i tego miejsca nie mogę unikać. Mam na myśli własne ciało. Miało ono tak inne znaczenie, gdy było ciałem człowieka, który kochał i był kochany. Teraz jest jak pusty dom.”).Recenzja "Smutku" Moniki BadowskiejTo, co napisał C.S. Lewis to dyskusja ze śmiercią, ludzkim na nią patrzeniem, z Bogiem i tym w jakie ludzie Boga ubierają przymioty."Dlaczego mi ją zabrałeś?!", Maria Barcz, Miesięcznik PANIPo śmierci żony wielki pisarz w sporze z BogiemSonia Miniewicz, Gildia„Smutek” jest lekturą zmuszającą do wysiłku zarówno intelektualnego, jak i emocjonalnego. Nie powstało jeszcze dzieło tak poruszające, przejmujące, a jednocześnie niosące nadzieję, pomagające pogodzić się z bólem i nieuchronnością losu.Szymon Babuchowski, "Żałoba przed lustrem", Gość NiedzielnyTe poruszające zapiski człowieka przeżywającego żałobę po ukochanej nie mają nic wspólnego z użalaniem się nad sobą. Smutek, pisany początkowo bez zamiaru publikacji, to porządkowanie myśli i uczuć towarzyszących pisarzowi w trudnym okresie po śmierci żony, a nawet próba spojrzenia z dystansu na własne cierpienie: ile w nim miłości, a ile egoizmu.Daniel RochowiakC. S. Lewis napisał książkę Smutek tuż po śmierci swojej ukochanej żony Joy Davidman, która przegrała walkę z rakiem. Pozycję tą z pewnością należy uznać za dzieło wyjątkowe w całej twórczości tego angielskiego pisarza. Dzieło to swoim charakterem mocno odbiega od tego, do czego Lewis nas już przyzwyczaił. Smutek jest przez wielu ludzi uważany za idealną lekturę dla tych, którzy utracili bliską osobę. Trudno jest się z tym zdaniem nie zgodzić. Jednak już we wstępie tej książki Douglas H. Gresham, syn Joy Davidman, któremu C. S. Lewis zastępował przez długi czas ojca, wyraża bardzo ważną opinię. Pisze on o tym, aby Smutku nie traktować, jako swoistego podręcznika do leczenia się z bólu po utracie najbliższych. Dzieło to jest, bowiem obrazem osobistego, indywidualnego przeżywania spotkania się ze śmiercią ukochanej osoby. I tak należy do niego podchodzić.Wizyta w cienistej dolinie... (http://miqaisonfire.wordpress.com/)Któż z Was nie słyszał o sławnym C.S. Lewisie (właśc. Clive Staples Lewis), twórcy „Opowieści z Narni”? Bliski przyjaciel J.R.R.Tolkiena, filozof, zapalony chrześcijanin, ale i zwykły człowiek darzący uczuciem swoją ukochaną, którą poznał zbyt późno, by móc w pełni nacieszyć się wspólnym szczęściem.O tym właśnie jest „Smutek” w skrócie. Tu „…utalentowany apolegeta chrześcijaństwa, miał odwagę, aby się przyznać do powątpiewania w to, co z taką pewnością siebie głosił”. Świadectwo wielkiej miłości (http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/)Jak dotąd nie zdarzyło mi się jeszcze obcować z prozą równie dojrzałą, przystępną i ekspresyjną zarazem, nacechowaną tak przenikliwą głębią, jak i wzruszającą prostotą, pełną tak naturalnej i niewymuszonej wrażliwości, jak proza C.S. Lewisa. Za każdym razem zdumiewa mnie i zachwyca to fenomenalne połączenie bezpretensjonalnej szczerości, głębokiego humanizmu wyrażającego się w pięknie uczuć i autentyzmie emocji oraz nadzwyczajnej erudycji przejawiającej się w lekkości i precyzji artykułowania myśli.Bez dydaktyzmu i kaznodziejstwa (http://sokrates0313.blogspot.com/)Lewis przekazał tu piękne, dojrzałe i kojące świadectwo wiary. Żaden banał, czy tani poradnik. A wiara jest właśnie pociechą. To właśnie wiara, "ona sama, tracąc swoje główne lub raczej jedyne źródło szczęścia, nie utraciła rzeczy najważniejszej, a mianowicie nadziei". Gdy dwoje ludzi się pobiera, każde musi zaakceptować to, że któreś z nich umrze kiedyś pierwsze. A smutek, to raczej pewna faza, pewien proces, a nie stan w jakim jesteśmy. Musi ewaluować.Pytania, które trudno zadać... (http://autopsja-stron.blogspot.com/)Śmierć ukochanej to nie tylko żałoba. To wyobcowanie. To trudność przebywania z innym ludźmi. To strach przed zapomnieniem twarzy. To przywoływanie szczęśliwych obrazów, które jeszcze bardziej pogrążają nas w smutku. Lewis stworzył coś, co niezaprzeczalnie skłania nas do filozoficznych refleksji.Sama straciłam wiele osób i nigdy nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzić. Bezradność, którą się wtedy czuje obezwładnia prawie wszelkie nasze ruchy. Dzięki Lewisowi i jego „Smutkowi” znalazłam w końcu odpowiedzi. Książka, która potrafi obudzić (http://nocnycien.blogspot.com/)Jest to także kolejny dowód na to, że pan Lewis to naprawdę niewiarygodnie dobry pisarz. Jego powieść porusza. Filozoficzne refleksje każą na dłużej zagłębić się w omawianym temacie.Książka jest naprawdę niezwykła. Potrafi wyciągnąć na powierzchnię to co najlepsze w czytelniku, który właśnie trzyma w ręku książkę, ale także to, co najgorsze. „Smutek” potrafi obudzić. Jest jak wyciągnięcie ręki do tonącego w morzu. Jednocześnie pozwala także na chwilę refleksji, gdy tak naprawdę jeszcze nie musimy bądź nie potrafimy stanąć twarzą w twarz z naszym własnym smutkiem. Książka, która potrafi obudzić (http://nocnycien.blogspot.com/)Jest to także kolejny dowód na to, że pan Lewis to naprawdę niewiarygodnie dobry pisarz. Jego powieść porusza. Filozoficzne refleksje każą na dłużej zagłębić się w omawianym temacie.Książka jest naprawdę niezwykła. Potrafi wyciągnąć na powierzchnię to co najlepsze w czytelniku, który właśnie trzyma w ręku książkę, ale także to, co najgorsze. „Smutek” potrafi obudzić. Jest jak wyciągnięcie ręki do tonącego w morzu. Jednocześnie pozwala także na chwilę refleksji, gdy tak naprawdę jeszcze nie musimy bądź nie potrafimy stanąć twarzą w twarz z naszym własnym smutkiem. http://kasandra-85.blogspot.com/2012/02/smutek-clive-staples-lewis.htmlMała, niepozorna książeczka a tak wiele w niej mądrości, otuchy i nadziei. Nie spodziewałam się, że pisarz tam mocno mną wstrząśnie i wzbudzi tyle refleksji. A jednak! „Smutek” to napisana bardzo przystępnie pozycja dla wszystkich, którzy przeżywają śmierć bliskiej osoby, rozstanie z kimś, kto był dla nich najważniejszy w życiu czy też czują się samotni. Lektura przepełniona jest emocjami, silnymi i skrajnymi, które udzielą się i czytelnikowi.http://kasandra-85.blogspot.com/2012/02/smutek-clive-staples-lewis.htmlMała, niepozorna książeczka a tak wiele w niej mądrości, otuchy i nadziei. Nie spodziewałam się, że pisarz tam mocno mną wstrząśnie i wzbudzi tyle refleksji. A jednak! „Smutek” to napisana bardzo przystępnie pozycja dla wszystkich, którzy przeżywają śmierć bliskiej osoby, rozstanie z kimś, kto był dla nich najważniejszy w życiu czy też czują się samotni. Lektura przepełniona jest emocjami, silnymi i skrajnymi, które udzielą się i czytelnikowi.Komentarze czytelników 13-09-2010 C.S.LEWIS - SMUTEK"Naprawdę niewielu ludzi mogłoby napisać tę książkę, co więcej - jeszcze mniej liczni są ci, którzy napisaliby ją, nawet gdyby mogli, a już całkiem nieliczni opublikowaliby ją po napisaniu - pisze we wstępie książki syn żony Lewisa. - Podczas pisania [Lewis] nie miał zamiaru opublikowania tych wynurzeń, ale czytając je jakiś czas potem poczuł, że mogą pomóc innym, cierpiącym w podobny sposób z powodu zgiełku myśli i uczuć, które smutek rzuca nam naprzeciw ." (C.S. Lewis Smutek, Esprit, Kraków, 2009, s. 13) Wątpię, by w moim życiu pojawił się taki drugi pisarz jak C.S. Lewis. Ja zwykle kocham dzieła, nie pisarzy. Jednak gdy sprawa dotyczy twórcy Narnii, wszystko jest zupełnie inaczej. Lewis jest dla mnie osobą, już dawno przestał być tylko pisarze. Jest osobą bardzo mi bliską, osobą którą kocham i o której myślę tak, jak myślimy o naszych rodzicach, rodzeństwie itp. Czytając jego dzieła, mam wrażenie, że przenikam poprzez kruchą ścianę tekstu i czasu i dotykam żywych słów pisarza, siadam obok niego i trzymam go za ciepłą dłoń. Lewis pisał tak, jakby używał nie atramentu, a własnej krwi - nie mogę się pozbyć tego wrażenia za każdym razem, gdy czytam jego książki. Pisał bardzo szczerze. Nie żałując oddawał całego siebie poprzez atrament. Smutek jest książką napisaną po śmierci żony Lewisa. Żony, którą bardzo kochał. Historia miłości tych dwojga wydaje się być równie niesamowita i piękna, a zarazem tragiczna jak historie opowiedziane w książkach. Jednak ból po stracie ukochanej czy to w książce, czy to w prawdziwym życiu smakuje w duszy głównego bohatera tak samo. Lewis jednak nie zatracił się w nim bez pamięci, nie pozwolił, by smutek go pochłonął. Nie uciekał też od niego, nie próbował zapomnieć. Jack spojrzał smutkowi prosto w twarz, spróbował przejrzeć tę wielką maszynę, która rodzi się w każdym z nas po stracie bliskiej osoby. Pisarz wziął swój miecz, jakim jest pióro, i spróbował opisać smutek. Chciał rozpracować go doszczętnie za pomocą papieru i atramentu. Zapisać jego plan, schemat. Wywlec na światło dzienne wnętrzności smutku. Pisząc tę książkę operował smutek niczym chirurg dotykając także innych ludzkich pytań dotyczących Boga, zapominania twarzy ukochanej osoby, przemijania cierpienia. Lewis przedarł się przez to wszystko, próbując zostawiać swoje ślady na papierze notatnika. Jak dokładnie mu to wyszło? Czy prawdziwie? Czy odpowiedział na wszystkie pytania? Czy rozpracował smutek? Myślę, że każdy odpowiedziałby na te pytania inaczej po przeczytaniu tej książki. Spojrzenie na nią z pewnością wiąże się z naszymi własnymi doświadczeniami. Bo czy można porównać odbiór Smutku przez osobę, która straciła kogoś bliskiego, z odbiorem osoby, którą jeszcze takie nieszczęście nie spotkało? Smutek to specyficzna i mądra książka. Tylko człowiek o tak wielkiej inteligencji jak Lewis mógł ją napisać i przedstawić ludzkości cierpienie w takiej a nie innej formie. "Raz, już blisko końca, powiedziałem: "Jeśli będziesz mogła, jeśli jest to dozwolone, przyjdź do mnie, gdy znajdę się na łożu śmierci." "Dozwolone? - odrzekła. - Niebo z trudem by mnie zatrzymało. A jeśli chodzi o piekło, rozwaliłabym je na kawałki ”. (C.S. Lewis Smutek, Esprit, Kraków, 2009, s.116) (http://aia.bloog.pl/id,5431162,title,,index.html)Wiktoria Korzeniewska 3-09-2010 "Smutek"Clive Staples Lewis znany jest czytelnikom przede wszystkim jako autor cyklu "Opowieści z Narnii". Ten wybitny brytyjski intelektualista związany był przyjaźnią, potem małżeństwem, z amerykańską pisarką Joy Gresham. Ich związek przetrwał jedynie kilka lat, zakończony śmiercią żony bezskutecznie walczącej z rakiem. "Smutek" to studium bólu po stracie ukochanej osoby. "Śmierć ukochanego jest amputacją. Ale gdy dwoje ludzi się pobiera, każde musi zaakceptować to, że któreś z nich umrze pierwsze."* W przypadku C. S. Lewisa była to pewność, ponieważ autor poślubił Joy, gdy ta już chorowała. Od samego początku towarzyszyła im wizja rychłego końca, od początku Lewis przygotowywał się na odejście żony. "Smutek" daje zaś świadectwo, że śmierć zawsze przychodzi nieoczekiwanie. "Smutek przypomina długą, krętą dolinę, gdzie za każdym zakrętem może się ukazać zupełnie inny krajobraz." To książka inna niż wszystkie. Niewielkich rozmiarów, pisana w formie dziennika, bardziej luźne zapiski niż zwarta kompozycja, stwarza wrażenie nieuporządkowanej, rwącej się narracji. Brak dat świadczy o tym, że upływ czasu nie ma znaczenia dla przeżywanej żałoby, nie łagodzi bólu. Spisywanie własnych reakcji i przemyśleń stanowi z jednej strony uporządkowanie chaosu myśli, z drugiej zaś swego rodzaju odciążenie i uwolnienie innych od konieczności rozmowy, ale bynajmniej nie koi żalu. W swoich rozważaniach pisarz nie wzdraga się przed oskarżaniem Boga. Odważnie stawia najważniejsze pytania o sens śmierci i cierpienia. Miota się między najcięższymi pretensjami kierowanymi do Boga a afirmacją. Widzi sens i bezsens, wątpi i wierzy, rozdrapuje rany i je opatruje. Przeżywa stratę ukochanej głęboko „po ludzku”. "Naprawdę nie ma znaczenia, czy schwycisz się rękami za fotel dentystyczny, czy złożysz je na kolanach. Świder boruje nadal." "Smutek" to zapis osobistego przeżycia, intymnych emocji, cierpienia rozczłonkowanego na czynniki pierwsze, odradzającego się wraz z odradzającym się kolejnym dniem. Lewis nie daje żadnej recepty na lek łagodzący ból – wręcz przeciwnie. Jego książka to bolesne świadectwo, że takiego leku gorączkowo się poszukuje, ale nie znajduje. Ani wiara, ani inni ludzie lub ich brak, praca, odganianie bądź przywoływanie myśli – to wszystko nie ma znaczenia. Pozostaje rozpacz i pytania bez odpowiedzi, z którymi każdy musi zmierzyć się po swojemu. Książka dotyka tematu, którego zwykle się unika.emde z www.ogrodciszy.pl 6-07-2010 Smutekrodzaj "realności" występuje u C.S.L. ostatecznie jako nieuchwytny miraż i w gruncie rzeczy jest czymś ulotnym...To nietrwałość jest właściwością ludzką. Życie (nie tylko po śmierci kogoś) jest apoteozą samotnościKonrad Ludwicki Patroni medialni
Inne książki tego autora
Polecamy również
| |


























