Wydawnictwo Esprit
Duchowość/religiaBeletrystyka/literatura faktuKulinaria/zdrowieDziecko - wychowanie i rozwójPsychologia Związki motywacjaPublikacje naukowe
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Kontakt O nas Punkty sprzedaży Polecamy Recenzje Wydarzenia Bestsellery Zapowiedzi Nowości
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy! 

Regulamin zakupów
Jak zamawiać?
Szukaj

Newsletter
Podaj adres e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach w serwisie.

Do pobrania
REKLAMA
Karta książki
DZIAŁ: Beletrystyka/literatura faktu
 

Clive Staples Lewis

Albert Gorzkowski (tłum.)

Dopóki mamy twarze

34.90 zł 29.90 zł
zamów
przeglądaj książkę



Notka
Dopóki mamy twarze to niemal nieznane w Polsce arcydzieło C. S. Lewisa, autora Opowieści z Narnii; jego ostatnia powieść, napisana dla dorosłych czytelników.
W starożytnej krainie Glome, gdzie czci się krwawą boginię Ungit, dorastają dwie królewskie córki: piękna i tak brzydka, że zakrywa twarz welonem. Gdy na królestwo spadają plagi i nieszczęścia, świątynia Ungit żąda krwawej ludzkiej ofiary, która ma odwrócić gniew bogini. Ofiara zostanie złożona tajemniczej Bestii, mieszkającej w cieniu Szarej Góry. Oczy kapłanów Ungit zwracają się na mieszkańców Pałacu…
Dopóki mamy twarze to historia miłości, opowieść o walce między rozumem a pierwotnymi siłami, o prawdzie i fałszu, wierze i złudzeniu. To ostatnie słowo jednego z ojców gatunku fantasy jest niewątpliwie wielką literaturą, a zarazem arcydziełem mistrza wyobraźni, powieścią o sensacyjnej akcji, pełną tajemniczości i grozy, historią przykuwająca od pierwszej do ostatniej strony.
Książkę można czytać jako wciągającą opowieść o mieszkańcach barbarzyńskiej krainy leżącej w cieniu Szarej Góry, ale także jako opowiedziany na nowo starożytny mit, wieloznaczną historię, która mówi o człowieku – istocie zależnej od swojej cielesności, mściwej i zazdrosnej, a jednocześnie tęskniącej do doskonałości i piękna. To także opowieść o problemie wiary – o tych, którzy uwierzyli i o wątpiących.






Hurtownia książek

Dopóki mamy twarze w TVP1.
Obejrzyj odcinek Hurtowni Książek
Prześlij tę publikację do:

Recenzje

Marta Mizuro, Onet.pl, Nie wiedzieć, lecz uwierzyć

Ostatnia powieść C.S. Lewisa przypomniała mi wydawaną do niedawna przez Znak serię „Mity”, a ta z kolei seria była dość przekonującym argumentem na to, że wciąż warto sięgać po mity jako po zestaw gotowych scenariuszy. Scenariuszy ludzkich zachowań oczywiście. Po to, co żyjąc, wciąż odtwarzamy.

Krzysztof Pochmara, Katedra

"Dopóki mamy twarze" to jedno z najciekawszych – wieloznacznych i magicznych – dzieł popularnego brytyjskiego pisarza. To ważny element układanki, tworzonej przez Narnię i chrześcijańską eseistykę, jak również manifest spisany u schyłku życia wielkiego człowieka.

Sonia Miniewicz, Gildia

Jednak „Dopóki mamy twarze” to nie tylko opowiedziany na nowo mit czy też dydaktyczna historia, przekazująca istotę wartości moralnych czy duchowych. To wspaniała opowieść o ludzkich wyborach, samotności, uczuciach.

Marcin Wilk, Dziennik Polski

Arcydzieło dla dorosłych.

Ola Kwiatkowska, StacjaKultura, Czy mit opowiedziany na nowo dalej jest mitem?

O umiejętnościach pisarskich C.S. Lewisa nikogo nie trzeba przekonywać. O tym, że jest on prawdziwym autorytetem, jeśli chodzi o kwestie szeroko pojętej wiary, również. Ta książka to lekcja, którą każdy powinien odebrać, nawet jeśli na co dzień trzyma się z dala od świata odległych ludziom bóstw. Na ile człowiek jest bożym ogniskiem? Na ile jest więźniem własnej cielesności? Czy jest lepszy od barbarzyńskich bogów?

Sylwia Wilczewska, Paradoks

Powieść Lewisa powstała w cieniu kamienia milowego fantastyki - tolkienowskiego "Władcy Pierścieni", i jeśli posłużyć się kryteriami, które utarły się znacznie później, sama może być zakwalifikowana do fantasy. W kręgach fantastów jest jednak znacznie mniej znana i doceniana niż "Opowieści z Narni", mające z nią wiele wspólnych punktów. Tym bardziej wypada się cieszyć, że "Dopóki mamy twarze" zostało przypomniane w Polsce dzięki nowemu wydaniu wydawnictwa Esprit.

Fantasy Book

C.S. Lewisowi dzięki postaci Orual udało się w uchwycić ulotną naturę miłości. Z jej wszystkimi wadami i bez zbędnych upiększeń. To jedna z takich lektur, do których można wracać po miesiącu, roku czy latach, a ona z pewnością skutecznie oprze się próbie czasu. Autor przelał na papier część siebie, swój sposób postrzegania uczuć. Trudno przejść obok tego obojętnie.

Anita Boharewicz, We-dwoje

Kolejna odsłona mitu o Kupidynie i Psyche. Pozornie prosta historia nabiera głębi z każdym kolejnym rozdziałem. Opowiada o samolubnej miłości, zdradzie, zaślepieniu, egoizmie i poświęceniu. Poszukuje odpowiedzi na trudne pytania. Zagląda w najgłębsze zakamarki naszych dusz.

Rzeczpospolita, First Class

Clive Staples Lewis, znany u nas z „Opowieści z Narnii”, pozostaje niezasłużenie w cieniu swoich przyjaciół, szczególnie Tolkiena. Tymczasem tworzył znakomite książki, głównie dla dorosłych, wśród których do arcydzieł zalicza się jego powieść „Dopóki mamy twarze”



Sławomir Rusin, Miesięcznik LIST

„Dopóki mamy twarze”, to - jak dla mnie - obok „Rozwodu ostatecznego” najbardziej wymagająca książka Lewisa. Wymagająca nie tyle uwagi podczas czytania, bo czyta się ją wybornie i trudno się od niej oderwać, ale uczciwego wglądu w siebie i w swoją relację z Bogiem i ludźmi.

Szymon Babuchowski, Więcej niż mit, Gość Niedzielny

Dopóki mamy twarze to książka, którą można czytać także jako opowieść o fałszywym obrazie Boga, jaki często nosimy w sobie. O naszych lękach i o tym, że prawda jest dużo piękniejsza, niż nam się wydaje.

Lewis, Glome i magnolie - recenzja książki "Dopóki mamy twarze" (http://magnolie.blogspot.com)

Jeszcze zanim skończyłam pierwszy rozdział, wiedziałam, że pokocham tę książkę. Jest w niej pewnego rodzaju magia, którą wystarczy zauważyć, by urosła do rozmiarów średniowiecznej krainy. Oplata zmysły i wciąga na długie godziny, by wraz z końcem ostatniej strony pozostawić po sobie potrzebę zastanowienia się nad tym, czym właściwie jest miłość, wiara i samo życie.

Twarzą w twarz z Lewisem (http://beata-szy.blogspot.com/)

Powieść Lewisa jest wieloznaczna, a mnogość jej odczytań świadczy o kunszcie pisarza. Z jednej strony mamy tu do czynienia z mitem czy przypowieścią, z drugiej możemy odbierać to dzieło jako powieść fantasy. Jest to książka uniwersalna, aktualna także dzisiaj, jak i 50 lat wcześniej. Lewis prowokuje czytelnika do rozważań nad istotą miłości, własną duchowością, religią. Pokazuje różne odcienie tego uczucia [...].

Kawa ze śmietanką w Glome (http://kawa-ze-smietanka.blogspot.com/)

Podobnie jak przy "Opowieściach z Narnii", rada jestem , że Pan Lewis stworzył tak spójną i wielowymiarową historię, osadzoną w niezwykłej rzeczywistości - odbiciu lustrzanym świata, w jakim żyjemy. Zadziwia przy tym to, jak ją wykreował - zwrócić należy uwagę na ogrom szczegółów, wydawałoby się drobiazgów, mających kolosalne znaczenie dla krainy Glome, precyzję, z jaką Autor tworzył każdą drobnostkę - dopiero wtedy można w pełni docenić trud, wysiłek i złożoność jego pracy.

Zaczarowana Lewisem... (http://kraina-andersena.blogspot.com/)

Historia opowiedziana w książce „Dopóki mamy twarze” zaczarowała mnie. Już po kilku kartkach wiedziałam, że nie będę mogła się oderwać. Lewis umiejętnie operował językiem sprawiając, że czytelnik pochłaniał stronę po stronie jakby czas dla niego nie istniał. Widział tylko to co dzieje się w Glome. Autor tym czasem prowadził nas po łąkach, komnatach, lasach. Czuliśmy na twarzach oddech bogów, gniew króla, frustracje poddanych...

Ważne pytania (http://zglowawksiazce.blogspot.com/)

To niezwykła opowieść zawierająca w sobie uniwersalne prawdy o miłości, wierze i zwątpieniu. Powieść zawiera dużo alegorii, które każdy z nas może interpretować inaczej, w zależności od etapu życia, w jakim akurat się znajdujemy. Lewis stworzył historię, która będzie mi towarzyszyła przez długie lata, pomagając zrozumieć wiele rzeczy. Książka zadaje jeszcze jedno, bardzo ważne pytanie. Jak to jest właściwie z wiarą? Czy mamy wpływ na nasze życie, czy jest ono kierowane przez Boga?

Lektura obowiązkowa dla fanów Lewisa

„Dopóki mamy twarze” to dzieło, które powinno znaleźć się na półce każdego fana Lewisa, ale nie tylko. Bo to historia o nas samych, o poszukiwaniu siebie, o podróżach w głąb duszy i o wielkiej, nieograniczonej miłości. Można by powiedzieć miłości siostrzanej, ale też matczynej, bo Orual stała się dla Istry kimś więcej niż siostrą. To opowieść przepełnioną mądrością, ale też zgubą. Każdy, kto po nią sięgnie, nie powinien czuć się zawiedziony.

Miłość i nienawiść w Glome

Wiedziałam, po prostu czułam, że ta książka zrobi na mnie niemałe wrażenie. Fabuła opiera się na znanym micie o Psyche i Erosie, ale autor pozwolił sobie na własne spojrzenie na tę historię. Wszystkie wydarzenia poznajemy dzięki Orual, która jest narratorką i która od dzieciństwa opiekowała się Istrą, kochała ją jak własną córkę i nie potrafiła spokojnie przyglądać się okrucieństwu i tragicznym decyzjom tamtejszej ludności. Uczucia bohaterek, ich wewnętrzne rozterki, pytania i przemiana zostały tu szczegółowo i drobiazgowo ukazane. Co więcej, nie brakuje tu silnych emocji, refleksji czy też zaskakujących sytuacji. Akcja jest dynamiczna, ciekawa i nikt nudzić się nie powinien.
Komentarze czytelników
3-11-2010

Dopóki mamy twarze

"Dopóki mamy twarze" jest niezwykłą książką. Istnieją dwa powody, dla których zdecydowałam się ją tak patetycznie określić. Po pierwsze jest to ostatnie działo C.S. Lewisa, autora niezapomnianych "Opowieści z Narnii". Po drugie została zadedykowana jego ukochanej żonie, Joy Davidman . Żonie, na którą czekał całe życie, a która opuściła go po dwóch i pół roku trwania małżeństwa, ponieważ zmarła na raka. Ostatnia książka Lewisa opowiada o miłości, zazdrości, o wierze i niewierze, o ludzkich powinnościach względem sił wyższych, względem siebie samych, jak i wobec bliźnich. Dla niektórych może być ona powieścią fantasy, o krainie Glome żyjącej w cieniu Szarej Góry i zamieszkujących ją bogów. Dla mnie, jako filologa klasycznego, jest to przede wszystkim zaskakująca reinterpretacja znanego mitu o Erosie i Psyche.
Edyta Szczurek-Maksymiuk
3-11-2010

Piękno ukryte pod maską szpetności

Jednym z wybitnych pisarzy XX – wieku jest bez wątpienia C.S. Lewis – profesor, wykładowca, z zamiłowania teolog, ale przede wszystkim gorliwy chrześcijanin. W jednej ze swych ostatnich powieści, którą jest właśnie ,,Dopóki mamy twarze" odszedł od swej konwencji książki typowo moralizatorskiej i wyjaśniającej trudne problemy teologiczne i zabrał czytelnika w niezwykłą krainę, w której nie odnajdujemy nic z Narnii, ani tolkienowskiego Śródziemia. Ta powieść to mitologiczna historia Kupidyna i Psyche, ale umieszczona w tajemniczej krainie, o której Autor mówi niedużo, a która przypomina jakiś kraj rodem z antycznych utworów i podań.

W krainie o nazwie Glome mieszka dziewczyna o tak brzydkiej twarzy, że musi ją zasłaniać chustką. Na zamku wkrótce przychodzi na świat druga córka króla o imieniu Psyche. Dziewczyna jest tak piękna, że wkrótce ludzie zaczynają jej oddawać hołd, a miejscowy kapłan popada w złość wywołaną brakiem kultu do bogini – głazu o nazwie Ungit. Wkrótce na krainę spadają klęski, które są tłumaczone zemstą bogini. Król staje przed wyborem: albo swoje szczęście albo los ludu. Musi poświęcić swą najpiękniejszą córkę, która musi zostać porzucona w górach. Na jej ratunek podąża brzydka dziewczyna – Orual, która bardzo kocha swą siostrę. Nie wie, że Psyche czeka lepszy los i stanie się nową boginią.

W książce Lewis zawarł odwieczne pytanie o rolę człowieka i jego stosunek do tego, co go przerasta. Nie ma tu odniesień do żadnej religii, a jedynie ukazany jest kult do bóstwa będącego głazem, w którego przymioty wątpi głównie sam kapłan. Orual jest brzydką kobietą, ale po śmierci ojca nie przeszkadza to w tym, aby stała się świetnym królem i przywódcą. Świadczy to o tym, że wygląd nie jest wcale najważniejszy, a mając nawet szpetną twarz można być wartościowym człowiekiem i dobrze wykonywać swoje zadania. Bohaterka poszukuje swej siostry, ale nie czyni tego z zazdrości tylko z poczucia ogromnej miłości. Gubi się w otaczającej ją rzeczywistości. To, co z pozoru wydaje się złe, tak naprawdę stanowi dobro. Orual dowiaduje się, że jej siostra jest nową boginią, o której krążą legendy, a miejscowi budują dla niej świątynie. Także głaz posiadający rzekomo boskie przymioty zostaje zastąpiony posągiem greckiej kobiety. Na krainę spada świeży podmuch młodości, nowości. Stary kapłan ustąpił miejsca komuś młodemu, na tronie siedzi Orual. Która odnosi coraz więcej zwycięstw, jej wierny nauczyciel - Lis zostaje uwolniony i może udać się do rodzinnej Grecji. Bohaterka w końcu zdejmuje chustkę ze wszystkimi tego konsekwencjami. Pokazuje swój prawdziwy, nawet jeśli szkaradny, to prawdziwy – wygląd. Przez całe życie zmagała się z tym ciężarem, ale w końcu zrozumiała, że wygląd nie od niej zależy. To my ludzie hołdujemy piękności, odtrącamy tych, którzy nie mają wyglądu idealnego. We współczesnym świecie panuje przekonanie, że to co lepiej wyglądające jest dużo wartościowsze niż to co brzydkie. Bohaterka doskonale ukazuje to zmaganie się z brzydotą i odtrącenie nawet przez własnego ojca.

Lewis mówi tu o tym, że to nie my wybieramy sobie wygląd, choroby, głos, ale rodzimy się z nimi. Nie zależy to od nas. Sam tytuł może mówić o tym, że musimy się ukazać przed ludźmi, ale przede wszystkim przed Bogiem. To On nas powołał do życia i dał nam taki wygląd, jaki mamy. Nie możemy udawać kogoś, kim nie jesteśmy i zrzucić tę maskę, pod którą się ukrywamy. Tytułowa bohaterka zrozumiała to pod koniec życia i przestaje się kamuflować.

Niech przesłanie tej książki, które pięknie opisuje jeden z cytatów: ,,(...)ludzie najbardziej wstydzą się rzeczy, których nie mogą zmienić (...)” sprawi, że inaczej będziemy patrzeć na otaczających nas ludzi i bardziej przypatrywać się współczesnym kanonom piękna. Ta pozycja niech jednak będzie przede wszystkim pięknym przeżyciem, zapoznaniem się z barwną historią, przepełnioną tragizmem i bólem oraz pewnego rodzaju optymizmem. Z mojej strony pozostaje tylko życzyć miłej lektury. Pozycja gorąca polecenia i przyjemna w odbiorze. „Dopóki mamy twarze” to Lewis, jakiego wielu nie zna. Także i ten utwór stanowi pewien fenomen w twórczości tego Inklinga, a pod osłoną tej barbarzyńskiej, ale pięknej książki kryje się wiele treści filozoficznych i alegorie odnoszące się do Boga, ale gdzieś głęboko ukryte między stronicami tego ,,mitu opowiedzianego na nowo”.
Dariusz Okoń
3-10-2010

Sara, www.coraz-blizej.blogspot.com

Po "Dopóki mamy twarze" sięgnęłam parę miesięcy po tym, jak przeczytałam o tej książce na jednym z blogów. Recenzja pewnej dziewczyny (nawet nie pamiętam kto to był) bardzo przyczyniła się do decyzji o zakupie właśnie tej książki. Drugim czynnikiem, który wpłynął na to, że akurat ta powieść znalazła się na mojej półce był kompletny brak czegokolwiek interesującego w miejscowej księgarni, albo ja rzeczywiście byłam zbyt zmęczona zakupami i chciałam kupić już co kolwiek, ale jak widać powyżej książka jest naprawdę dobra i nie żałuję ani złotówki - zresztą nawet ładnie prezentuje się na półce:) W starożytnej krainie Glome, gdzie czci się krwawą boginię Ungit, dorastają dwie królewskie córki: piękna i tak brzydka, że zakrywa twarz welonem. Gdy na królestwo spadają plagi i nieszczęścia, świątynia Ungit żąda krwawej ludzkiej ofiary, która ma odwrócić gniew bogini. Ofiara zostanie złożona tajemniczej Bestii, mieszkającej w cieniu Szarej Góry. Oczy kapłanów Ungit zwracają się na mieszkańców Pałacu… Na samym początku, nawet jeszcze nie znając treści lektury, gdy tylko zobaczyłam okładkę pomyślałam, że to pewnie jakieś romansidło, albo ckliwa powieść, czy wyciskacz łez - zdjęcie właśnie na to wskazywało. Jednak, zobaczywszy nazwisko autora uciekły mi wszystkie przypuszczenia. Pewnie niektórzy, albo większość kojarzą C. S. Lewisa i jego sławną na cały świat "Opowieść z Narnii", albo chociaż kojarzą ekranizację. Ja sama przeczytałam dość dawno (niestety tylko pierwszą część) jego "arycydzieło" i muszę powiedzieć, że facet potrafi nieźle pisać, jednak nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do tamtych bohaterów; już wolę zagłebiać się i zatracać w książkach pokroju tej, o której właśnie piszę... Po kilkunastu stronach byłam dość zirytowana tym, że praktycznie nic się nie dzieje, a główna bohaterka zaczyna mnie drażnić i bałam się, że w końcu nie wytrzymam. Wszystko zmieniło się po kolejnych kilku stronach, kiedy akcja powieści się ustabilizowała, a wszystko ułożyło się w zgrabną i ciągłą całość - aż przyjemnie było czytać! Cała koncepcja i pomysł na książkę jest rewelacyjny i nietuzinkowy - mamy boginię, którą czczą z pozoru wszyscy, mamy pięknych i bogatych, ale również brzydkich i ubogich; istnieje podział na klasy. Pojawiają się również morderstwa, tz. ofiary ludzkie dla "dobra ogółu". W "Dopóki mamy twarze" są przedstawione różne rodzaje miłości. Możemy obserwować, jak uczucia bohaterów, a zwłaszcza głównej bohaterki, zmieniają się wraz z tym, jak ona dojrzewa i zmienia się. Poznajemy razem z nią, co to takie złość, gniew, ból, determinacja, desperacja i chęć naprawy, ale również niemożliwa pewność siebie i wiara w swoje możliwości. Książka zawiera wiele problemów i dylematów, które targają człowiekiem - o zazdrości, ale również szczęściu z czyjegość powodzenia; o miłości bezgranicznej, takiej, która wtapia w osłupienie i obłudę. Najważniejszą kwestią jest chyba jednak wiara i akceptacja drugiego człowieka takim, jakim on jest - bez względu na wszystko. W utworach wspaniałego C. S. Lewisa można dostrzec płynność języka i zgrabne poruszanie się w świecie słów i upiększających środków stylistycznych, ale również świetnych opisów sytuacji, jak i przeżyć. Bardzo podoba mi się również wydanie książki - pierwszy raz (chyba) mam przyjemność z tym wydawnictwem i naprawdę jestem zadowolona. Ogromny plus dla nich, za obszerną, jak na lekturę, biografię autora, z której dowiedziałam się wielu ciekawych faktów z życia Lewisa. Zdecydowanie polecam!
www.coraz-blizej.blogspot.com

Sara
11-08-2010

Jacy jesteśmy...

W pewnym starożytnym barbarzyńskim królestwie rządzi porywczy król, którego bogowie nie obdarzyli synem. Ma niestety same córki - aż trzy. Jedna nierządnica, druga brzydka, a trzecia przepiękna. Ta brzydka praktycznie wychowuje tę najpiękniejszą, ponieważ matka zmarła przy porodzie. Siostry łączy niezwykła więź - kochają się bardzo, miłością siostrzano-matczyną. Trudno nawet określić granice tego uczucia. Piękną siostrę otacza uwielbienie i miłość wszystkich. Opiekun i nauczyciel, stary Lis, który jednocześnie jest też doradcą królewskim, kocha obie dziewczyny, dla niego chyba jako jedynej osoby nie jest najważniejsze to, że jedna jest piękna, druga brzydka, on widzi ich piękno duchowe. Obie mają piękne dusze. Gdy na królestwo spadają plagi - nieurodzaj, susza, zaraza, choroby dziesiątkujące ludzi i zwierzęta - kapłan ogłasza, że potrzebna jest ofiara, żeby przebłagać boginię. Jedna z córek okrutnego króla musi umrzeć. Powieść można czytać dosłownie i też będzie piękna i poruszająca. Ja jedna zauważyłam, że są tam alegorie kilku ważnych kwestii - wiary, miłości, zaufania, przyjaźni. Można by pisać długo i drobiazgowo na temat każdej z nich, ale weźmy chociażby wiarę w Boga - czy on istnieje, czy można uwierzyć w Niego nie doświadczając dowodów na jego istnienie? Czy kapłani może manipulują wiernymi grając na ich najniższych instynktach - strachu i pragnieniu przetrwania? A cielesność człowieka - jakże ma ogromne znaczenie. To tylko tak się mówi, że nie szata zdobi, że najważniejsze, jacy jesteśmy w środku, że nasz wygląd jest sprawą drugorzędną. Takie to wydawałoby się proste, oklepane, czy jednak zgodne z rzeczywistością? Książka jest niezwykła - pełna przenośni, alegorycznych postaci i zjawisk. Warto ją przeczytać, by uświadomić sobie nasze ludzkie, podstawowe potrzeby - miłości, akceptacji, ale też poczucia "posiadania" jednej wyjątkowej osoby, która będzie nas zawsze kochać i akceptować. Bo każdy człowiek chce być przez kogoś kochany i komuś potrzebny.
Joanna Gołaszewska http://kalioczyta.blogspot.com/
Patroni medialni
Wydarzenia związane z książką

"Dopóki mamy twarze" w TVP1

Obejrzyj dyskusję o książce w "Hurtowni książek"
Inne książki tego autora
Polecamy również
Najdalsza podróż
24.90 zł
19.90 zł
zamów

Constanze Köpp

Edyta Panek (tłum.)

Najdalsza podróż

Posłuchaj
Sylwester Strzałkowski, Radio eM
Szczegóły wydania
  • ISBN 978-83-60040-92-8
  • Format 130x200 mm
  • Stron 360
  • Rok wydania 2010
  • Wydanie I w tej edycji
  • Oprawa broszurowa ze skrzydełkami
Autor książki

Clive Staples Lewis
Jeden z najwybitniejszych pisarzy XX w., znany szczególnie jako autor Opowieści z Narnii, cyklu powieści fantasy dla młodzieży. W naszym wydawnictwie będziemy prezentować C....

więcej »

Albert Gorzkowski

więcej »
Wydawnictwo Esprit SC
ul. Soroki 4/3,
30-389 Kraków,
biuro: ul. Zaporoska 3/8
30-389 Kraków

+48-12-262 35 51


Opracowanie – Prekursor