|
DZIAŁ: Beletrystyka/literatura faktu | |
Kozlowsky M.P.Anna Papiernik (tłum.)Juniper Berry i tajemnicze drzewo | |
|
Notka
…MARZENIA BYWAJĄ NIEBEZPIECZNE…
Juniper Berry, córka sławnej i uwielbianej pary aktorów, tęskni do dni, kiedy rodzice mieli jeszcze dla niej czas. Niespodziewanie odkrywa, że za zmianą w ich zachowaniu kryje się mroczna tajemnica, do której kluczem jest niezwykłe drzewo rosnące w ogrodzie. Między jego korzeniami skrywa się przejście do groźnego podziemnego świata, którym rządzą okrutne reguły. Czy Juniper uda się uratować rodziców od losu gorszego niż śmierć? Prześlij tę publikację do:
Recenzje Zapytajcie kruka... (http://czytac-nie-czytac.blogspot.com/)Juniper Berry nie wyczuła w tajemniczym drzewie żadnego bicia serca. Było ono najbrzydszym drzewem z całego lasu i tylko prosiło się o ścięcie. Dimitri, pracujący u rodziców dziewczynki, pewnego razu chciał je ściąć, ale niestety ojciec Juniper surowo mu tego zabronił. Czemu? Co jest takiego niezwykłego w starym, brzydkim drzewie? Zapytajcie kruka, który przesiaduje na jego gałęziach…
Marzenia bywają niebezpieczne... (http://echoistnienia.blogspot.com/)Kozlowsky ukazał nam fantastyczny świat widziany oczami dziecka, nieprzebraną wyobraźnię dotykającą fantastyki. Nie przepadam za tego rodzaju opowieściami, lecz to jest napisana lekkim piórem, skrzętnie kontrolowana science fiction bez nadmiaru ociekających brutalnością stron i pokręconych postaci...Trochę strasznie, trochę mrocznie i bardzo niebezpiecznie... (http://kuzynka-sasza-poleca.blogspot.com/)Prosto i sugestywnie nakreślony obraz życia Juniper uderza swoją wiarygodnością – wydaje się równie dobrze pierwszy rozdział mógłby być fragmentem powieści non-fiction o dziecku jednej ze współczesnych gwiazd kina. Jednakże już wkrótce ta pozorna normalność – smutna, bo smutna, ale jednak normalność – zaczyna się wykrzywiać i pękać w szwach, aż w końcu eksploduje, gdy tempo akcji przyśpiesza i nagle wraz z Juniper udajemy się w podróż do niesamowitego, tajemniczego świata, gdzie marzenia mogą stać się rzeczywistością, a rzeczywistość – najgorszym koszmarem.Diagnoza dzisiejszego świata (Ewa Skibińska, www.ryms.pl)"Dom był pałacem, jezioro było basenem, Kicia była psem, a Juniper Berry - jedenastoletnią dziewczynką" - pierwsze zdanie powieści już sporo wyjaśnia czytelnikom zaintrygowanym tytułem tej książki. A ja dopowiem: jedynaczka Juniper ma bogatych i sławnych rodziców, którzy są wziętymi, bardzo zapracowanymi aktorami. To ludzie u szczytu sławy, którzy dla swoich "pięciu minut" poświęcają życie rodzinne. Mamę i tatę Juniper widzi coraz rzadziej, jedynym wiernym towarzyszem pozostaje Kicia, a obecność ludzi zapewnia tzw. służba i nauczycielka, która uczy dziewczynkę w domu. Brak normalnego kontaktu ze światem zewnętrznym Juniper kompensuje sobie prowadząc nieustanną obserwację świata przez lornetki, teleskopy, lunety, mikroskopy, szkła powiększające. Chociaż w ten sposób rzeczywistość staje się jej bliższa, choć oczywiste - nie jest to poznawanie prawdziwego życia. Genialny materiał na film (http://beata-szy.blogspot.com/)Książka Kozlovsky’ego zaintrygowała mnie, jeszcze zanim trafiła do moich rąk. Skojarzyła mi się z głośnym filmem animowanym "Koralina" (książki niestety nie czytałam) i rzeczywiście chyba coś jest w tym moim pierwszym skojarzeniu – w obu przypadkach mamy do czynienia z zagubioną dziewczynką, odnajdującą drogę do innego świata, pragnącą za wszelką cenę czuć się kochaną. Książka „Juniper Berry” mimo tych podobieństw jest jednak inna. Mamy tu dziewczynkę mogącą zapobiec katastrofie, która będzie musiała najpierw oprzeć się wielu pokusom...Książka, której się nie oddaje... (http://www.zakochanawilczyca.blogspot.com/)Książka "Juniper Berry i tajemnicze drzewo" skierowana jest do młodszych czytelników, u których "rodzi się" pasja czytania. Każdy musi od czegoś zaczynać, prawda? Ta lektura jest do tego świetna. W środku zamieszczone są całostronne ilustracje, które wykonane były przez Erwina Madrida. Już sama okładka rzuca się w oczy. Nie wiem jak ją określić, i co wpływa na to że jest taka efektowna. Dziewczynka i chłopak, kruk oraz.. tajemnicze drzewo. Zapowiada się bardzo ciekawie.. i tak jest.Fascynujący, pobudzający wyobraźnię klimat... (http://www.nowaczytelnia.pl/)To przede wszystkim przepiękne ilustracje Erwina Madrida skusiły mnie do przeczytania tej książki. Cieszę się z tego bardzo, ponieważ prawdopodobnie w innym wypadku nie poznałabym tej niesamowitej historii. Już sama okładka do sięgnięcia po nią gorąco zachęca, a treść w najmniejszym stopniu nie zawodzi. Język M.P. Kozlowsky’ego jest łatwy w odbiorze, a jego zdania w przystępny sposób skierowane są do dzieci. Wyraźnie widać, że zna tę młodszą publiczność i wie, jak do niej przemawiać.Tajemnicze drzewo, czarny kruk i dwoje niewinnych dzieci... (http://bibliotekamysli.blogspot.com/)Ci, którzy liczyli na typową opowieść dla dzieci, zawiodą się i to już prawie w połowie książki. Pod płaszczykiem niby łagodnej historii o samotnych dzieciach kryje się groza i odrobina strachu. Powieść jak najbardziej odpowiednia dla dzieci, ale obecność lekkiej nutki grozy i strachu sprawi, że i rodzicom się spodoba...Zauroczenie (http://klaudia-librairie.blogspot.com/)Powiem szczerze, iż nie sądziłam, że ta książka tak mi się spodoba. Zauroczyła mnie sobą już na samym początku, przede wszystkim śliczną okładką, a następnie pierwszymi linijkami tekstu. Usiadłam, oparłam się wygodnie i... przepadłam. Trafiłam do miejsca, gdzie jak główna bohaterka mówi "dom jest pałacem, jezioro basenem, a Kicia psem". Zaczytałam się i po kilku godzinach, które zdawały się minutami skończyłam.Z kawą nad "Córką kata" (http://www.miastoslow.pl/)Pötzsch w pasjonujący sposób prowadzi grę z czytelnikiem. Jest to przecież kryminał, ale też powieść psychologiczna. Historia wprawdzie sprzed wieków, ale z uniwersalnymi archetypami ludzkich zachowań. Autor udowadnia, że pozory często mylą, że zwykle ocenialiśmy i oceniamy ludzi dość stereotypowo. I rozprawia się z tymi stereotypami. Kat wcale nie musi być złą, ponurą kanalią pozbawioną uczuć, a urzędnik odpowiedzialny za porządek i prawo w mieście, nie ma w rzeczywistości moralnych predyspozycji do sprawowania tak odpowiedzialnego urzędu. Władza deprawuje ludzi, czyni z nich marionetki, sługusów jeszcze wyżej stojących w hierarchii, żądnych bogactw okrutników, którzy w pogoni za groszem bezwzględnie eliminują na swej drodze każdą, nawet najmniejszą przeszkodę. Nie wahają się wydać w ręce kata kobiety, która wielu dzieciom po prostu pomogła przyjść na świat i niejednokrotnie wydzierała śmierci podczas ciężkich porodów...Przepiękna opowieść o sile przyjaźni, mądrości i współpracy (http://shczooreczek.blogspot.com/)Rewelacyjna propozycja, nie tylko dla najmłodszych. Ja nie tylko przednio się przy niej bawiłam, lecz także zostałam skłoniona do wielu przemyśleń. Musicie ją przeczytać!Wciągająca opowieść o sile pokus (http://miqaisonfire.wordpress.com/)Książka ta jest przeznaczona głównie dla dzieci, jednak również młodzieży i dorosłym z pewnością przypadnie do gustu. Zawiera w sobie pewne prawdy i wartości, zwłaszcza moralne i duchowe, o których pielęgnowaniu ludzie często zapominają, żyjąc zbyt szybko i zbyt intensywnie. Pokazuje moc przyjaźni, miłości, oddania i poświęcenia dla drugiego człowieka. Uczy, że marzenia mogą być czasem niebezpieczne…Baśniowa opowieść nie tylko dla dzieci (http://shysquirrel.wordpress.com/)Juniper Berry i tajemnicze drzewo to baśniowa opowieść, która nadaje się nie tylko dla dzieci. Głowa głównej bohaterki jest pełna niecodziennych, zwariowanych pomysłów i spostrzeżeń. Dziewczynka uwielbia czytać książki, sama też pisze scenariusze filmowe, pragnąc, by pewnego dnia, rodzice zagrali w wymyślonym przez nią filmie, jednak co najważniejsze, potrafi dostrzec nawet głęboko ukrytą prawdę. Obok odwagi, miłości i przyjaźni, powieść mówi nam, w jaki sposób można skrzywdzić własne dziecko i uczy co zrobić, by temu zapobiec. Mimo, że magia książek jest niezaprzeczalna i wielka, to sądzę, iż byłabym zachwycona mogąc zobaczyć animowaną ekranizację tej fantastycznej opowieści. Nawet imię dziewczynka otrzymała ciekawe. Oznacza ni mniej ni więcej, tylko jagodę jałowca.Książka na swój sposób "magiczna" (niebianskie-pioro.blogspot.com/),,Juniper Berry i tajemnicze drzewo'', to książka na swój sposób magiczna, każdy przesłanie tej książki może odebrać inaczej. Jest to lekka lektura, która odpręża i jednocześnie czegoś nas uczy - aby być lepszym człowiekiem. Polecam!Edgar Allan Poe dla najmłodszych (http://www.literatura.gildia.pl/)"Juniper Berry i tajemnicze drzewo" to historia, w której magia zakrada się do rzeczywistości. Przepełnia ją napięcie, niepewność i odpowiednio dawkowana groza. Trochę jakby Edgar Allan Poe zaczął pisać utwory dla najmłodszych. Z pewnością nie przeraża, lecz wywołuje domysły i zainteresowanie, wciąga i pochłania. Być może nie jest najlepszą propozycją do czytania przed snem, nie ze względu na lęk, lecz niemożność przerwania lektury.Magiczna podróż w głąb tajemniczego drzewa (http://od-deski-do-deski.blogspot.com/)Powieść tworzy swój unikalny klimat i nie pozwala czytelnikowi oderwać się od niej ani na chwilę. Mimo, że jest kategoryzowana jako pozycja dla dzieci, to tak naprawdę nadaje się dla każdego. Magiczna podróż w głąb tajemniczego drzewa zmusza nas do przemyśleń nad własną osobą i rodzi pytanie: czy warto poświęcić wszystko, żeby spełnić kilka ulotnych zachcianek? W książce jest wiele trafnych spostrzeżeń i aż dziwne wydaje się, że to właśnie mała dziewczynka jest w stanie dostrzec znacznie więcej niż dorośli.Atrakcyjna, pełna grozy i napięcia, ale i ciepła fabuła (http://fantasybook.idl.pl/)Książka „Juniper Berry i tajemnicze drzewo” została napisana lekkim i przyjaznym młodemu czytelnikowi językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko, płynnie oraz z autentycznym zainteresowaniem. Sprzyja temu również świetnie zachowana równowaga między nienachalnym moralizatorstwem (nie do uniknięcia przecież w tego typu utworach), a atrakcyjną, pełną grozy i napięcia, ale i ciepła fabułą. Bez wątpienia nie da się czytać książki tej bez emocji. Sugestywność nakreślonych przez M.P. Kozlowsky'ego obrazów i opisów, oraz jego umiejętność budowania nastroju grozy i niesamowitości nie pozostawia czytelnika obojętnym i to niezależnie od wieku. Prosto a sugestywnie nakreślony obraz życia Juniper uderza swoją wiarygodnością, podobnie jak same sylwetki bohaterów. Z treścią powieści doskonale korespondują również bardzo ładne ilustracje Erwina Madrida.Diagnoza dzisiejszego świata (http://www.kiki-mora.pl/pl/)Podczas lektury tej książki czujemy się trochę jak Juniper: jesteśmy w matni, pułapce bez wyjścia, mamy dość, a jednocześnie chcemy poznać przyczynę horroru. "Juniper..." to zdecydowanie rzecz dla miłośników powieści grozy. Oprócz atrakcyjnej fabuły i towarzyszących lekturze emocji, książka zmusza nas do refleksji nad statusem dzisiejszej rodziny, współczesnymi pułapkami i pokusami, które jej zagrażają: praca ponad wszystko, kariera, używki itp. Pod tym względem "Juniper Berry i tajemnicze drzewo" okazuje się być niezwykle aktualną diagnozą dzisiejszego świata.Wysmakowany styl i urzekająca prostota (http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/)"Juniper Berry i tajemnicze drzewo" to powieść, która mnie oczarowała i zawładnęła moją wyobraźnią od pierwszej strony. Wysmakowany styl i urzekająca prostotą, głębią i magią narracja niemal hipnotycznie przykuwają uwagę tworząc niesamowity klimat rodem z mrocznej baśni, któremu nie sposób się oprzeć. Głębia i wielowymiarowość przesłania, jasnego i wyrazistego dla czytelnika w każdym wieku świadczą o szacunku autora dla inteligencji i wrażliwości zarówno dziecka, nastolatka jak i osoby dorosłej. Rzadko się zdarza, aby uniwersalne przesłanie skierowane do szerokiego grona odbiorców było nie tylko niebanalne, ale wręcz wybitne, idealnie trafiające w tak zróżnicowaną sferę emocji.O "Juniper Berry" w Modnym KrakowieAutor niebywale trafnie diagnozuje pragnienia współczesnych ludzi i niebezpieczeństwa jakie z nich wypływają. Zatracamy się w uwielbieniu dla rzeczy błahych i bezwartościowych, a na dodatek nudnych! Ktoś przekonał rzesze ludzi na całym świecie, że jest cokolwiek ciekawego w patrzeniu jak celebryta wsiada do samochodu, albo kupuje bluzkę w sklepie.„Juniper zastanawiała się, czemu marnowali swój czas, wyczekując, aż uda im się zerknąć na kogoś z rodziny, kto akurat robił coś tak nudnego, jak instruowanie ogrodnika w sprawie jakichś krzaków albo przechodził od drzwi wejściowych do samochodu. Dlaczego niby ktoś chciałby uchwycić takie chwile?” – wraz z dziewczynką powinien zastanowić się nad tym czytelnik, a prócz niego całe pokolenie współczesnych nastolatków, którzy psują oczy ślęcząc nad internetowymi plotkami o gwiazdach. Hej! Prawdziwy świat jest o wiele ciekawszy, tyle jest w nim do odkrycia – między wierszami mówi do czytelników bohaterka. Z tą refleksją autor po prostu nie mógł trafić lepiej! Książka dla dzieci i dla rodzicówJuniper Berry i tajemnicze drzewo to urzekająca opowieść z bardzo wyraźnym przesłaniem – zawsze bądź sobą i pamiętaj, że w życiu liczy się miłość i przyjaźń, a nie bogactwo i sława. Zdecydowanie polecam ją wszystkim dzieciom w wieku 10+, choć jestem przekonana, że również ich rodziców wciągnie magia tej książki.Cudowna, porywająca historiaPowieść Pana M.P. Kozlowsky’ego można traktować nie tylko jako cudowną porywającą historię, niesie ona w sobie też pewne przesłanie, jest opowieścią o współczesnych czasach, gdzie rodzice często nie mają czasu dla swoich dzieci, zajmują się tylko pogonią za pieniędzmi i karierą. Uczy ona, że „pokusy będą towarzyszyć nam zawsze, gdziekolwiek się w życiu udamy i cokolwiek będziemy robić. Zawsze będzie jakieś łatwiejsze wyjście z sytuacji. Ale co z tego? Musimy przezwyciężać takie impulsy; musimy być od nich silniejsi.”. Książka, która porusza serce Brnęłam przez dalsze strony powieści coraz szybciej i szybciej, pragnąc tylko dowiedzieć się, jak to wszystko się dalej potoczy i czy dzieci sobie poradzą. Każde kolejne zdanie wzbudzało we mnie coraz większe emocje, nie mogłam nawet na chwile się oderwać od czytania. I kiedy po kilku godzinach zamknęłam książkę, magiczny świat głównej bohaterki pozostał ze mną, nie mogąc nawet na moment opuścić moich myśli.
Minęło już sporo czasu, odkąd w takim tempie pochłonęłam powieść, jestem zachwycona, ze udało mi się trafić na książkę, która tak bardzo poruszyła moje serce. Razem z Juniper odbyłam podróż do tajemniczej krainy, wiernie trwałam u jej boku w chwilach zwątpienia, czy niebezpieczeństwa. Ta wyprawa na długo pozostanie w mojej pamięci. Wizyta w tajemniczym świecie grozyJuniper Berry i tajemnicze drzewo to książka niesamowita. Genialna. Chyba jeszcze nigdy w moje ręce nie trafiła powieść tak świetna, że rozpływałabym się w zachwytach nad nią. Uderza swoją prostotą, a jednocześnie jest przesycona magią. Czytając ją, znalazłam się w tajemniczym świecie, gdzie cena, jaką trzeba zapłacić za spełnienie marzeń jest bardzo wysoka. Ten świat, owiany nutką grozy, przypominał mi nieco rzeczywistość z powieści Koralina. Wprawdzie tematyka jest odmienna, lecz można wskazać kilka podobieństw: mroczny, ukryty świat, tajemnice, brak czasu rodziców dla dziecka... Gdy chcemy spełniać swoje marzenia za wszelką cenę, gdy dążymy do czegoś, zapominając o naszych najbliższych, to właśnie oni cierpią najbardziej. Współczesna baśń Juniper Berry i tajemnicze drzewo można porównać do współczesnej baśni. Jest trochę strachu, dreszczyk emocji i dziecko, którego położeniem się przejmiemy. Jest przyjaźń i tajemnica. Jednocześnie jest „prezent” – ukryta mądrość, którą powinien zauważyć każdy. Chociaż książka kierowana jest do młodszej grupy wiekowej to zapewniam, że wielu starszym by się ta lektura przydała i spodobała jednocześnie. Komentarze czytelników 21-12-2011 Nie ufaj drzewom (http://czytac-nie-czytac.blogspot.com)Kocham drzewa. Stawiam je na równym poziomie wraz ze zwierzętami, a może i ciut wyżej. Tuż za ludźmi. Bo w drzewach jest więcej ludzkich cech niż w psie merdającym ogonem. Dla ludzi są przykładem. Można by od ich uczyć się stałości. Są żywe. Nie wierzycie? Idźcie do lasu i przytulcie ... więcej »Wiktoria Korzeniewska | |














