|
DZIAŁ: Beletrystyka/literatura faktu | |||
Cecilia RandallNatalia Mętrak (tłum.)Hyperversum | |||
|
Notka
Rodzice ostrzegali cię przed spędzaniem całego wolnego czasu w wirtualnym świecie gier komputerowych? Mieli rację...
Sześcioro przyjaciół: Ian, Daniel, Jodie, Martin, Donna i Carl, wskutek tajemniczej burzy przenosi się poprzez zaawansowaną technologicznie grę RPG do XIII-wiecznej Francji. Droga powrotna wydaje się zamknięta na zawsze, zatem muszą szybko nauczyć się, jak przetrwać w średniowiecznym świecie. Tymczasem udaje im się przede wszystkim zyskać nowych wrogów - już drugiego dnia trafiają do więzienia, schwytani przez znanego z okrucieństwa angielskiego szeryfa Jerome'a Derangale'a znanego jako Sans-pitié... A to dopiero początek przygody.
Ian, najstarszy z całej grupy, musi przyjąć na siebie rolę opiekuna swoich towarzyszy. Czy jednak uda mu się ustrzec przyjaciół przed niebezpieczeństwami, które na nich czyhają, skoro sam wplątał się w intrygę na najwyższym szczeblu? Oszałamiający świat średniowiecznych turniejów, pościgi i pojedynki na miecze, polowania, dworski przepych, spisek zdrajców korony i niemożliwa miłość... teraz możesz przeżyć to naprawdę. Odwiedź stronę www.hyperversum.pl Prześlij tę publikację do:
Recenzje http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/"Hyperversum" to także opowieść o sile i wartości przyjaźni; miłości zdolnej pokonywać ograniczenia czasu i przestrzeni; o pokonywaniu własnych słabości i poznawaniu możliwości drzemiących w każdym z nas;o tęsknocie za dawno minionymi czasami i rycerskimi wartościami: odwagą, poczuciem obowiązku, honorem oraz obroną ich nawet za cenę własnego życia, które zdają się dewaluować we współczesnym świecie. Jest to jedna z tych niezapomnianych książek, z którymi obcowanie staje się najprawdziwszą przyjemnością i niezwykłym przeżyciem. Serdecznie polecam wszystkim tę nadzwyczajną i porywającą powieść; mam nadzieję, że podobnie jak ja pozwolicie się porwać jej czarowi... Dariusz Jezierski (Chwila Bibliofila)![]() Obejrzyj program Lady BoleynCecilia Randall stworzyła niezwykłą powieść, o której ciężko zapomnieć. Niewątpliwie, pomysłowość i oryginalność autorki są ogromnym atutem tej książki, która tak samo jak gry komputerowe – potrafi wciągnąć i trzymać w napięciu aż do końca. Polecam „Hyperversum” tym, którzy lubią szybką akcję i ciekawe przygody. Na pewno się nie zawiedziecie.Zatopiona w lekturze recenzuje "Hyperversum"Pani Randall wykreowała niezwykłe postacie, budzące sympatie chyba każdego czytelnika. Śmiałam się razem z nimi, płakałam razem z nimi, przeżywałam każdy ich wzlot i upadek, aż ciężko było mi się z nimi rozstawać, z prawdziwą przyjemnością przeczytałabym kontynuację ich losów."Hyperversum" oczami Jana Szymborskiego - efantastyka.plMuszę przyznać, że dawno nie spotkałem się z tak dobrą książką dedykowaną głównie młodzieży. Uważam, że każdy miłośnik średniowiecza powinien przeczytać tę opowieść, chociażby po to, żeby móc pozazdrościć bohaterom możliwości, jaką dała im gra komputerowa."Hyperversum" w ocenie miłośnika gier fabularnychTo literatura zdecydowanie dla młodzieży i można ją polecić osobom poniżej 16 roku życia. Zadowoli fanów Pottera i Narni. Będzie dla nich to lektura fascynująca, wciągająca, pełna przygód, a być może zachęci ich do dalszego zgłębiania historii."Hyperversum" - kto gra, ten żyje podwójnie... - Panny Zuzanny przemyślenia na temat powieści Cecilii RandallPodobnie jak gra "Hyperversum" przenosi bohaterów w fascynujący, nieznany im świat, tak Cecilia Randall zamyka czytelników na kilka ładnych godzin w świecie, którzy urzeka, fascynuje, przeraża i wzrusza. Powieść wręcz hipnotyzuje, powodując, że nie można się od niej oderwać."Hyperversum" - lektura wśród Magnolii... www.magnolie.blogspot.comZetrzyjcie kurz z półek, wyrzućcie z głowy miliony niepotrzebnych myśli, usiądźcie wygodnie w fotelu... A gdy już będziecie mieć pewność, że nic nie może rozproszyć waszej uwagi, zerknijcie na pierwszą stronę książki Hyperversum. Kiedy poczujecie zapach XIII-wiecznej Francji, będzie to znak, że razem z głównymi bohaterami przenieśliście się do niezwykłego świata, gdzie rycerskie pojedynki i dworskie intrygi nie przeszły jeszcze do historii, a przeszłość tworzy się tu i teraz."Hyperversum" wciąż wciąga... - recenzja Justyny PruszyńskiejSposób w jaki prowadzona była narracja podczas bitew, pojedynków i dyskusji o polityce byłby dla mnie kiedyś nieodpartym dowodem, że autorem książki jest mężczyzna. Tymczasem nad powieścią zasiadła naprawdę utalentowana kobieta. Chociaż może to dlatego te wszystkie opisy potyczek czytało się z zapartym tchem?"Historyczne smaczki", czyli "Hyperversum" oczami Hush (http://hushczyta.blox.pl)Intryga w powieści jest (...) ciekawa i dobrze przemyślana. Rozkręca się należytym tempem, tak, by wciągnąć czytelnika słowo za słowem. Udało się. Nawet nie wiem, kiedy wtopiłam się w książkę...Czarna Owca w średniowiecznym świecie, czyli recenzja "Hyperversum""Hyperversum" nie jest pozycją służącą zgłębianiu faktów historycznych. Fikcja literacka miesza się tutaj z udokumentowaną w źródłach prawdą, zmyślone postacie dumnie figurują obok osób, o których można przeczytać w publikacjach naukowych.O wyjątkowości "Hyperversum" pisze Markietanka (http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com)"Hyperversum" to książka napisana dla młodzieży, jednak jest tak ciekawie napisana, że ja przeczytałam ją z wielką przyjemnością. Połączenie wszechotaczającego nas świata gier komputerowych i powieści historycznej jest zaskakujące i intrygujące. Osobiście nie przepadam za powieściami historycznymi, ale są wyjątki i na pewno ten wyjątek stanowi "Hyperversum".Wyprawa w świat "Hyperversum" (http://kasandra-85.blogspot.com/)Przyznaję, że książka zrobiła na mnie spore wrażenie. Gdzieś w głębi duszy obawiałam się, że nie będę potrafiła odnaleźć się w średniowiecznym klimacie, ale było całkowicie odwrotnie. Autorka potrafiła stworzyć naprawę intrygującą i bardzo dynamiczną fabułę, która mimo ponad siedmiuset stron, wciąga z niezwykłą siłą.Książka podkradziona kuzynowi (http://achyochyzksiazka.blogspot.com/)Dobrze mieć czasem nastoletniego kuzyna. A jeśli ten kuzyn pochłania książki tak jak my - to już musi być w ogóle bardzo dobrze. A najlepiej jest, gdy tymi książkami kuzyn się dzieli - z Wami oczywiście. Ja takiego kuzyna mam, nawet był u mnie na wakacjach jakieś pięć dni i w tym czasie właściwie ciągle czytaliśmy i odwiedzaliśmy krakowskie księgarnie. Naprawdę miły czas!Z jednej z takich wypraw do księgarni przytachaliśmy do domu właśnie "Hyperversum". Gruba powieść dla młodzieży! Oczywiście dla kuzyna, ale i ja nie potrafiłam się powstrzymać przed przeczytaniem jego książki. A jest co czytać! Blisko 800 stron naprawdę ciekawej zabawy! Precyzja i wyczucie (http://annanogaj31.blogspot.com/)Nie lubię fantastyki ani science fiction, toteż do tej lektury nastawiałam się dosyć sceptycznie, przewidując, co mnie może spotkać podczas literackiej wędrówki. Mimo wszystko podjęłam rękawicę, kierując się opiniami innych i faktem, iż w tak krótkim czasie książka zrobiła niezłe „pozytywne” zamieszanie.Recenzję można by zamknąć w jednym słowie –wyśmienita – i wszystko byłoby jasne. Bo zazwyczaj zawsze pojawia się jakieś „ale” wskazujące na mniejsze lub większe wady, zgrzyty nieodciągnięcia czy to fabularne czy w warstwie stylistycznej. Po raz pierwszy od dłuższego czasu mogę powiedzieć, że wszystko jest na swoim miejscu, dopracowane z wielką precyzją i wyczuciem. Czy odważysz się zagrać? (http://ksiazkinaczacie.blox.pl/)Mam dobrą wiadomość dla moli książkowych i papierożernych rybików – książka ma 743 stron i czyta się ją przynajmniej tydzień, albo dłużej nawet. To tak , jakby trzy tomy z jakiejś serii ktoś wydrukował w jednym. Więc nie trzeba przerywać i czekać na kolejną część.Książka dostaje 6 bomb [ocena recenzenta w skali od 1 do 7 bomb - przyp. red.]. Z jednej strony jest dla chłopaków, bo bardzo szczegółowo opisuje życie i pojedynki rycerzy, a z drugiej spodoba się dziewczynom, bo jest bardzo dużo wątku miłosnego. Dla tych, co lubią książki historyczne z nutką fantasy. Gdy gra staje się rzeczywistością... (http://7smoki.eu/)Wciskasz guzik i świat się zmienia. Stajesz się rycerzem, wojem, czarnoksiężnikiem, smokiem, damą w opałach… złodziejem. Właściwie wszystko jest możliwe. Nie odczuwasz strachu, przecież nie umrzesz, nie odczujesz bólu, gra Cię nie zrani. Tak naprawdę nie chcesz tylko przegrać. Jednak co by się stało, gdyby nagle gra zmieniła się w Twoją rzeczywistość? Gdyby limit żyć ponownie wynosił tylko JEDEN!?Zaskakujące średniowiecze (http://sewiasterecenzje.wordpress.com/)W większości książek, które przeczytałam z łatwością dało się rozszyfrować co będzie dalej. Tutaj czekała mnie mila odmiana. Podejrzewałam jak może zakończyć się akcja, jednak te domysły nie były trafne. Pełno tam nowych rozwiązań zaskakujących czytelnika.Średniowieczna przygoda (http://secretum.pl/)(...) książka jest bardzo dobra, zwłaszcza dla młodszego, mniej wymagającego czytelnika. Bardzo podoba mi się sam pomysł na fabułę, dopracowanie szczegółów, szybkość akcji. Zakończenie jest zaskakujące, co jest kolejnym plusem, bo jaki sens ma czytanie książki, o której z góry wiemy, jak się skończy. Sugeruje ono jednak, że będzie dalszy ciąg. Jeśli tak, to na pewno chętnie po niego sięgnę.Wciągająca lektura (http://wkrainiestron.blogspot.com/)Książkę czyta się łatwo i szybko. Jak już wspominałam wciąga i nie pozwala się oderwac do ostatniej kartki, a później zmusza do szukania informacji o premierze kolejnego tomu, którego już się nie mogę doczekac! Myślę, że zaciekawi każdego, kto nie przestraszy się tak grubej książki z tłem historycznym, dlatego polecam! Naprawdę warto!Skok na głęboką wodęCecilia Randall nie ma najmniejszego zamiaru zostawiać czasu na aklimatyzację, poznanie kultury, czy wylizanie starych ran naszym bohaterom. Nie przejmuje się, że jesteśmy na początku niebywałej historii. Od razu wrzuca wszystkich na głęboką wodę. Przecież nie będziemy czekali kilku lat na poznanie sytuacji. Myślicie, że złodziei czy angielskich lenników obchodzi skąd pochodzi dany chłystek starający się sprzeciwić ważnej personie, albo, że to dopiero początek książki? Od razu stara się go co najmniej uśmiercić.Nie zawiodłam się...Chociaż nie raz słyszałam o książkach, w których jest poruszany temat „wessania” w film czy też książkę, jeszcze nigdy nie czytałam takowej powieści. Było to dla mnie całkowicie nowe doznanie. Muszę powiedzieć, że wcale się nie zawiodłam. Autorka umiejętnie przeprowadza nas poprzez średniowieczne zwyczaje. [...] Wątek średniowiecznych praw i zwyczajów został wprowadzony wraz z delikatną równowagą. Pisarka nie zalewa nas potokiem informacji na temat epoki, a umiejętnie miesza dynamikę akcji z opisami postępowania bohaterów oraz powodami, które nimi kierowały.
Zaskakująco krótka lekturaKsiążka ta, chociaż liczy ponad 750 stron, okazuje się zaskakująco krótka. Czytelnik docierając do ostatnich słów zdaje sobie tylko jedno pytanie: no, ale co dalej?! Chociaż sam temat wydaje się oklepany, to pani Randall napisała książkę, która jest nie tyle dobra na długie jesienne wieczory, co przede wszystkim nie powoli odejść od niej nawet w pełnym blasku słońca dniu. Powieść z cyklu o odważnych czynach i bohaterskich rycerzach? Proszę bardzo, to właśnie ta książka. A co więcej autorka nie tyle, co trafiła w dziesiątkę, niczym Robin Hood strzelający ze swego łuku w sam środek tarczy, to jeszcze trafiła kolejną strzałą w sam środek poprzedniej.Przygoda w komputerzeMogę śmiało powiedzieć ,że Hyperversum to jedną z lepszych książek jakie do tej pory czytałam. Nie po raz pierwszy spotykam się w literaturze z motywem podróży w czasie, jednak sposób, w jaki autorka wykorzystała ten temat, jest całkowicie odmienny i to sprawia,że Hyperversum staje się dla czytelnika czymś interesującym. Każdemu, kto chce się przekonać, że nie trzeba oderwać się od komputera, by przeżyć niesamowitą przygodę, polecam sięgnięcie po tę powieść.Książka nie do odłożenia...Czego nie można odmówić Hyperversum to wartkiej akcji, przy której czytelnik nie ma czasu się nudzić. Chcąc nie chcąc, momentami przypomina w swojej konstrukcji typowe powieści awanturnicze z całym wachlarzem charakterystycznych ucieczek, pościgów, romansów, przebieranek, walk, intryg i cudownie szczęśliwych zakończeń. Pęd akcji zwalnia momentami tylko po to, by za rogiem znów nabrać tempa. O dziwo, nie jest to tak męczące jak mogłoby się wydawać. Nie da się ukryć, Hyperversum wciąga, nawet jeśli nie jesteśmy do niego (tak jak ja) początkowo przekonani. Nie odłożymy jej, dopóki nie dowiemy się, jak zakończą się losy bohaterów.Marzenia o rycerskości ("Gazeta Olsztyńska")W„Hyperversum“ w wirtualną rzeczywistość fabularnej gry komputerowej zanurza się sześcioro młodych ludzi, którzy chcą przeżyć beztroską przygodę w realiach Francji XIII w. Wskutek awarii systemu przyjacielezostają uwięzieni w świecie gry, co dla nich równa się fizycznemu przeniesieniu w czasie i przestrzeni. Oczywiście nie są przygotowani na zestaw niebezpieczeństw, na które zostają narażeni. Zamiast kreować przebieg wydarzeń, muszą z niemałym trudem przystosowywać się do nowych warunków. Czy kiedy już odnajdą się w nich i nauczą żyć, zechcą powrócić do naszego świata? Wspaniałe połączenie dwóch światówHyperversum” jest wspaniałym połączeniem świata rzeczywistego ze średniowieczem. Nie sądziłam, że taki duet może tak dobrze, wręcz idealnie do siebie pasować. Z początku książka za bardzo mnie nie zaciekawiła, ale gdy bohaterowie natrafili na pierwsze kłopoty, czy raczej powinnam powiedzieć – gdy gra przestała być tylko grą – akcja zaczęła się rozkręcać, tym samym coraz bardziej zaciekawiać czytelnika.Konfrontacja z mitem rycerskościRandall wzięła to, co najbardziej magiczne w średniowieczu: niezwykły mit rycerskości z legendami o rycerzach mierzących się w turniejowych pojedynkach, walczących o zwycięstwa w wielkich bitwach, historie o namiętnych porywach serca trzymanych na wodzy dworskiego konwenansu, siłę, która przejawia się w męstwie i honorze, puściła nieco wodze fantazji i pozwoliła spotkać się amerykańskim studentom z trzynastowiecznymi postaciami, Janem bez Ziemi - bratem Ryszarda Lwie Serce, który odegrał rolę negatywnego bohatera w historii o Robin Hoodzie, uczestnikami krucjat, francuskimi i angielskimi rycerzami.Komentarze czytelników 30-06-2011 Hyperversum„Czyż czyny człowieka nie są ważniejsze od jego pochodzenia?” (Hyperversum) Na początku, chciałabym wyrazić moją ogromną wdzięczność dla wydawnictwa Esprit za to, że wydają tak wartościowe książki. Książki, które mają moc poruszyć czytelnika i pełne są niezwykłych wartości ... więcej »Wiktoria Korzeniewska Patroni medialni ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Wydarzenia związane z książką
Polecamy również
| |||
































